czwartek, 6 października 2011

Prawo jazdy nie na zawsze

Prawo jazdy nie na zawsze

Rewolucyjne zmiany dotyczące praw jazdy właśnie weszły w życie. Co oznaczają? M.in. koniec bezterminowych praw jazdy - maksymalny okres ważności dokumentu na motocykle i samochody do 3,5 t nie przekroczy 15 lat.
Dokumenty wydawane kierowcom zawodowym trzeba będzie aktualizować co 5 lat, przy czym każdorazowo obowiązkowe będą badania psychologiczne.

Michał Kopeć, ekspert motoryzacyjny i instruktor jazdy uważa, że takie zmiany mogą poprawić bezpieczeństwo na drogach. - Konieczność okresowych badań wyeliminuje z ruchu osoby z przewlekłymi, niebezpiecznymi dla kierowcy schorzeniami - mówi.

Kierowcy, którzy mają już bezterminowe prawo jazdy będą musieli je wymienić. Europejscy ministrowie transportu uzgodnili, że nowe europejskie prawo jazdy będzie wprowadzone najpóźniej do 2012 r. i w ciągu kilkunastu lat, zastąpi dotychczasowe, narodowe dokumenty. W tej chwili na terenie UE jest 110 różnych wzorów praw jazdy.

To nie koniec zmian. W środę pierwsi kandydaci na kierowców zdawali egzamin według nowych zasad. Ci, którym się powiodło otrzymają dokument tylko na dwuletni okres próbny. Będą musieli w tym czasie jeździć z przyklejonym na szybie zielonym listkiem. Dwukrotne złamanie przepisów w tym czasie spowoduje przedłużenie okresu próbnego o kolejne dwa lata oraz skierowanie na badania psychologiczne i doszkalanie. Trzy wykroczenia, bądź niedopełnienie wspomnianych obowiązków, będzie skutkować odebraniem dokumentu i koniecznością ponownego przejścia całego szkolenia z egzaminem włącznie.

Jakub Dąbrowski z Ministerstwa Infrastruktury mówi, że nowe przepisy, to odpowiedź na alarmujące statystyki z których wynika, że na polskich drogach rocznie ginie ponad 5 tys. osób. - Najliczniejszą grupę kierowców uczestniczących w wypadkach stanowią osoby w wieku 18-24 lata, posiadające prawo jazdy krócej niż dwa lata - mówi.

Rajdowy mistrz Polski Tomasz Kuchar uważa, że ostrzejsze prawo podniesie bezpieczeństwo na drogach. - Zabieranie praw jazdy, to jedyny sposób na uzmysłowienie kierowcom, że jezdnia to nie plac zabaw i miejsce sprawdzania umiejętności kosztem innych.

Jeszcze do wtorku egzamin praktyczny z jazdy po mieście musiał trwać 40 minut. Od przedwczoraj może być skrócony nawet do 25 minut, jeśli egzaminator uzna, że kandydat na kierowcę dobrze sobie radzi.

To jednak bodaj jedyna zmiana, z której cieszą się przyszli kierowcy. Pozostałe zaostrzają bowiem zasady zdobywania i posiadania prawa jazdy.

- Poza tym, że egzamin był krótszy, nie odczułem zmian - mówi Adam Komar z Katowic, jeden ze zdających. Bardziej martwi go to, że teraz przez dwa lata będzie się musiał pilnować, by swoje prawo jazdy utrzymać. - To naprawdę mnóstwo czasu - mówi Komar.

Mikołaj Kopeć z warszawskiej Szkoły Auto uważa, że nowy egzamin to kosmetyka, a nie poważne zmiany. - Dopóki nie zostanie zmieniony system szkolenia, szkoły kierowców nie będą uczyć jeździć, ale raczej tego, jak zdawać egzamin - ocenia Kopeć .

Popiera go Piotr Ryncarz, instruktor motorowy Szkoły Jazdy Subaru. - Proponowałbym zmiany w szkoleniu przyszłych kierowców - większy nacisk na praktykę i pokazywanie, co się może stać, gdy szaleje się na drogach. Drastyczne zdjęcia z wypadków najlepiej działają na wyobraźnię - mówi instruktor.

W ich opiniach jest sporo racji, bo przepis o możliwym skróceniu egzaminu praktycznego wziął się nie z uwagi na bezpieczeństwo, ale ze względów praktycznych. Gdy egzamin trwał 40 minut, ośrodkom egzaminacyjnym trudno było dotrzymać ustawowej zasady, że pierwszy egzamin ma się odbyć najpóźniej 30 dni po zakończeniu kursu.

Jednak wprowadzenie obowiązku posiadania prawa jazdy na skutery i quady ma już zupełnie inny charakter. Tu chodzi o bezpieczeństwo dzieci. Motorowerami i skuterami pojadą dopiero 14-latkowie, natomiast aby dosiąść quada lub motocykla o pojemności do 125 cm sześc., trzeba mieć ukończone 16 lat. Bez zmian pozostaje limit wiekowy kierowania samochodem - 18 lat. Duża liczba wypadków z udziałem niedoświadczonych motocyklistów spowodowała podwyższenie dolnej granicy wieku, uprawniającej do jazdy najmocniejszymi ścigaczami.

Prawko na ciężkie jednoślady otrzymają dopiero 24-latkowie lub osoby o dwa lata młodsze - o ile od 2 lat posiadają uprawnienia do kierowania motocyklami lekkimi.

- Popieram te zmiany, choć brawura i głupota nie kończą się wraz z osiągnięciem pewnego wieku. Czasami w ogóle się z tego nie wyrasta. Warto jednak pamiętać, że nie zawsze motocykliści są sprawcami wypadków. Często bywają ich ofiarami - podkreśla Włodzimierz Mogiła z wydziału ruchu drogowego KWP w Katowicach.

O rewolucji można też mówić w sposobie naliczania punktów karnych. Zebranie 24 punktów już nie spowoduje odebrania prawa jazdy, a jedynie skierowanie na kurs i badania. Dopiero recydywa, czyli zdobycie kolejnych 24 punktów w ciągu któregoś z następnych pięciu lat, spowoduje utratę uprawnień, konieczność ponownego zaliczenia kursu i zdania egzaminu.

- Są trzy zasady temperowania kierowców, które się sprawdzają: nieuchronne ujawnienie wykroczenia, dotkliwa kara i jej szybka egzekucja. Istnieje też czwarta, tzw. element edukacyjny. Kierowca musi mieć szansę poprawy. Stąd w tych zmianach pojawił się punkt: skierowanie na kurs i badania - mówi Robert Piwowarczyk z wydziału ruchu drogowego śląskiej policji.

Ile dostaniesz punktów karnych


Maksymalnie 10 - nieudzielanie pomocy ofiarom wypadku; omijanie pojazdu, który jechał w tym samym kierunku i zatrzymał się, by przepuścić pieszych; kierowanie pojazdem po spożyciu alkoholu lub środka podobnie działającego; przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/godz.
Maksymalnie 9 - wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, przejazdach rowerowych i przed nimi.
Maksymalnie 8 - nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu; niezatrzymanie pojazdu mimo sygnału od osoby uprawnionej do kontroli ruchu drogowego; przekroczenie prędkości o 41-50 km/h.
Maksymalnie 7 - spowodowanie kolizji drogowej; niezastosowanie się do sygnałów np. przejazd na czerwonym świetle, ignorowanie poleceń kierującego ruchem; nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu; nieustąpienie pierwszeństwa pojazdom szynowym lub rowerzystom; przekroczenie prędkości o 31-40 km/h.

Maksymalnie 5 - zignorowanie znaków; naruszenie zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniach, przejazdach kolejowych, tramwajowych i przed nimi; nieprzestrzeganie znaków zakazu wyprzedzania.
Maksymalnie 4 - przekroczenie prędk. o 21-30 km/h; niestosowanie się do obowiązku używania świateł.
Maksymalnie 3 - wyprzedzanie z niewłaściwej strony; umieszczanie w, lub na samochodzie urządzeń stanowiących wyposażenie pojazdu uprzywilejowanego; wyposażenie pojazdu w antyradar albo przewożenie go w stanie gotowym do natychmiastowego użycia; przewożenie dziecka w sposób niezgodny z przepisami.

Maksymalnie 2 - przekroczenie prędkości o 11-20 km/h; jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym; omijanie pojazdu z niewłaściwej strony; naruszenie zakazu cofania w tunelu, na moście, na wiadukcie; niezastosowanie się do znaków zakazu wjazdu dla pojazdów o konkretnych wymiarach lub wadze; niezapięcie pasów.

Maksymalnie 1 - przekroczenie prędkości o 6-10 km/h; naruszenie zakazu zatrzymywania lub postoju; kierowanie pojazdem niedopuszczonym do ruchu.

1 komentarz:

  1. Bez względu na to, czy masz awarię na drodze, zepsuty oponę, czy potrzebujesz pomocy w przypadku wypadku, usługi pomocy drogowej są kluczowe. Jeśli jesteś w okolicy Stalowej Woli, polecam skorzystanie z usług firmy, której specjalnością jest profesjonalna i niezawodna pomoc drogowa. Znajdziesz więcej informacji na stronie https://kasacja.stalowa-wola.pl/. Tam dowiesz się o zakresie usług, cennikach i kontaktach.

    OdpowiedzUsuń